Nowe produkty i kilka innych spraw…
Oj dawno nie pisałem. Przepraszam wszystkich niecierpliwych. Tak długa przerwa miała dwie, a właściwie trzy przyczyny. Po pierwsze praca. Dorwał mnie jakiś dziwny, wymuszony pracoholizm i przez jakiś czas ograniczyłem sen, zatem o pisaniu na blogu nie mogło być mowy. Po drugie, nie bardzo wiedziałem co napisać. Zaraz usłyszę krzyki, “że przecież tyle się działo w świecie Apple”. Ja naprawdę nie wiedziałem co napisać, zwłaszcza, ze sam powstrzymywałem się od pisania o plotkach, czy niesprawdzonych informacjach. Już po Keynote Jobsa także nie wiedziałem za bardzo co myśleć o niektórych produktach.
Mówię od razu: Nowe MacBooki uważam za świetne produkty. Nie będę tutaj rozpisywał się o ich parametrach technicznych, bo to sobie można sprawdzić na stronie Apple (nowy MacBook, nowy MacBook Pro).
Mam kilka uwag co do tych nowych produktów:
- Design nowego MacBooka bardzo mi się podoba! Wreszcie aluminium!
- Gładzik – bardzo pomysłowy, a brak klawisza uważam za świetne działanie marketingowe. Nie wypowiadam się na temat jego funkcjonowania, bo nie bawiłem się jeszcze tym komputerem.
- Nowy chip graficzny w MacBooku – to jest wreszcie to o co chodziło. Bo ten chip Intela który jest teraz w MacBookach to porażka…
- Brak FireWire. Oczywiście, wydaje mi się to dziwne nieco, bo Apple samo promowało ten standard. Ale jak dla mnie (mam Maca od 10 miesięcy) jest to port zbędny. Nigdy z niego nie skorzystałem i nie sądzę, żebym skorzystał w przyszłości.
- Matryca z podświetlaniem LED… Może jaśniejsze podświetlanie zniweluje odblaski w błyszczącej powłoce?
- Nowe Apple Cinema Display – nie porywa mnie. Niby designersko nie mam mu nic do zarzucenia, niemniej pozbawienie go złącza DVI jakoś do mnie nie przemawia. Rozumiem ideę stojącą za stworzniem monitora (i takiej jakby stacji dokującej) do MacBooka (pracuję na MacBooku. Wracam do domu i szybko podpinam go do monitora), ale pozbawienie ACD DVI jest dziwne. OK. niech sobie ma MiniDisplayPort, ale niech ma też DVI!
Z innych nowości jakie przyniosły osoatnie dni… Nieoficjalnie potwierdzono zakończenie linii MacMini. Ponoć komputerek nie sprzedawał się zbyt dobrze. Ale podejrzewam, że w styczniu na Macworld ujrzymy jakiegoś odświerzonego Mini. Przynajmneij taką mam nadzieję, Bo Mini jest w moim przekonaniu bardzo “Apple Style” i “Think Different”… Co tu wiele gadać. Jest po prostu śliczny!




19 lis 2008 o 9:34
[...] wynotowałem wnioski z artykułu. (Informację o końcu linii obecnych Mini opublikowałem w tym [...]