Pamiętacie ten wpis na temat drobnych problemów z łączeniem modemu Huaweii e220 z MacBookiem? Otóż korzystam z niego od jakiegoś już czasu, a od tygodnia – stanowi on dla mnie jedyną formę połączenia z internetem. Zatem pora napisać kilka słów na temat tego, jak się sprawuje.

modem Hueweii e220

Po pierwsze – Internet jest stabilny. Nie zauważyłem „pustego połączenia” – gdy czas połączenia tyka, a tak naprawdę jakby go nie było. Prędkości też są przyzwoite. Porównuję to z moim PCMCIA Ericssonem GPRS na poprzednim, PCtowym laptopie, który potrafił właśnie utrzymywać połączenie przy zerowym przepłyiwe kilobajtów. Co ciekawe, nawet podczas jazdy pociągiem połączenie było utrzymywane. Poprzedni modem był bardzo podatny na słabnięcie sygnału.

Po drugie – Internet jest w miarę szybki. Zupełnie komfortowo się z niego kożysta. Oczywiście nie tak jak w domu, na stałym łączu, ale w zupełności do sprawdzenia poczty czy napisania notki na bloga – wystarczy.

To są dwa pozytywy. doliczyć nalezy do tego trzeci – obecnie jestem w Bukowinie Tatrzańskiej i łapie mi tutaj 3G czasem nawet przyspieszając do HSDPA. Nieźle. ten modem musi mieć wewnatrz całkiem wydajną antenę.

Pora przejść do wad. Nie jest ich wiele i są to naprawdę drobiazgi – niemniej – uprzykrzają życie.

1. W softwarze nie ma żadnego softu do obsługi SMS. Nie żebym potrzebował wysyłać SMS z komputera, niemniej – iPlus z którego kozystam na chwilę przed końcem limitu pieniązków przysyłał SMS z informacją „doładuj konto”. Teraz nie wiem kiedy kończą się pieniążki… Po prostu w pewnym momencie przestają płynąć bity.

2. Związana z powyższym niedogodność – nie ma żadnego licznika przesłanych kilobajtów. To oczywiście fajne i zgodne z „Mac Way”, gdzie klikam, łączę się i niczym się nie muszę przejmować, ale chciałbym mieć kontrolę nad ilością przesyłanych danych, zwłaszcza, że płacę 30 groszy za każdy megabajt. Nie wiem ile tak naprawdę zuzywam podczas jednego „posiedzenia” w internecie.

No i chyba tyle. Teraz podstawowe pytanie: Czy żałuję zakupu i wydanych na modem prawie 400 złotych? nie. Jest to sprzet wart swojej ceny, przydatny i niezawodny… Gdyby tylko udało się rozwiązać te dwie wady o których pisałem wyżej…