Dziś niemal cały dzień bawiłem się iTunes Music Store, bo udało mi się założyć konto. Oczywiście nie mogłem tego zrobić „po prostu”, bo jak zapewne wszyscy wiedzą, nie da się z Polski założyć konta. Udało się kupić iTunes Gift Card i dzięki niej założyć konto. Po tej całodziennej zabawie muszę stwierdzić jedno – Polacy sporo tracą nie mając dostępu do sklepu muzycznego iTunes…

… A Apple sporo traci nie dając nam możliwości kupowania w swoim sklepie. Oczywiście zaraz pojawią się pewnie setki osób mówiące, że muzykę można bez problemu ściągnąć z internetu (w znaczeniu – nie kupować jej). Oczywiście. Sieć ma tę zaletę, że prawie wszystko w niej, gdzieś jest – trzeba to tylko znaleźć. Niestety kilku utworów nie mogłem znaleźć w wersji „pirackiej” (albo znalazłem, ale trzeba było np. się rejestrować w jakichś szemranych serwisach, żeby dostać link do torrenta – a tego wolałem uniknąć), a w iTunes Music Store te pliki były! Oczywiście – ceny są dość znaczne – 0,99 dolara za piosenkę (czyli około 2,20 złotego przy obecnym kursie) to sporo, niemniej – 9,99 dolara za album już wielką kwota, w przeliczeniu na złotówki, nie jest. Plusem takiego kupowania muzyki jest na pewno fakt, że zazwyczaj z płyty podoba się kilka piosenek, nie całość. Ja mam kilka płyt, które kupiłem dlatego, ze podobała mi się JEDNA piosenka, a 60 zeta na płytę wydane… Zatem coś jak iTunes jest marzeniem.

Posiadanie konta w iTunes Store ma jeszcze kilka zalet – które są obecne nawet wtedy, kiedy na koncie nie mamy już pieniędzy. Otóż mamy możliwość ściągania okładek płyt (nawet do naszych…. niezbyt legalnych plików!) Czy mamy dostęp do promocyjnych utworów czy odcinków seriali, które możemy pobrać całkiem za darmo!

Zatem… może jakaś petycja do Apple w celu przyśpieszenia wdrażania iTunes Music Store w Polsce?